- Po tych kilku drinkach, chciałaś już iść. Ale nie wiedziałem gdzie mieszkasz, a samej bym ciebie nie puścił, więc zabrałem cię do mnie i zasnęłaś na kanapie.
Powiedziałem. Dziewczyna chwilę była zamyślona.
- Chcesz coś pić?
Spytałem. Ona kiwnęła głową. Przyniosłem jej, jak i sobie kawę. Usiadłem obok niej i zaczęliśmy pić.
- Chcesz coś jeszcze?
Spytałem.
- Nie...jakoś nie czuję się za dobrze..
- Możesz zostać ile chcesz..
Mruknąłem, odkładając do kuchni puste kubki po kawie.
Mixi? A Pani odpisze?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz