-Co ty sobie kretynie myślisz?!-wrzasnęłam.
-Co?-zapytał lekko zdziwiony.
-Ratuję ci dupę przecież!
-W jakim sensie?
-Kur*a! Przecież mogę zadzwonić na policję i cię idioto wydać!
-Nie zrobisz tego...
-No w tej chwili nie bo ukradłeś mój telefon-warknęłam wyrywając zdezorientowanemu chłopakowi mój telefon z ręki.
-Proszę...Nie-powiedział. Nie był już taki pewny siebie.
-Potraktowałeś mnie jak...Ech...Szkoda mi czasu na rozmowę z tobą-odpowiedziałam i poszłam do swojego domu.
****
Był wieczór. Przeglądałam coś na komórce gdy nagle trafiłam na wiadomości
"Z OSTATNIEJ CHWILI POSZUKIWANY ZŁODZIEJ DIAMENTÓW! JEŚLI GO WIDZIAŁEŚ NATYCHMIAST POINFORMUJ POLICJĘ!" do tego artykułu było dołączone zdjęcie Damiena.
"O fuck" pomyślałam. Jakieś piętnaście minut po tym usłyszałam pukanie do drzwi. W progu stał Damien.
-Proszę pomóż-powiedział przerażony.
-Najpierw traktujesz mnie jak traktujesz, później kradniesz mój telefon a teraz prosisz mnie o pomoc?-zapytałam unosząc brew.
-Błagam-powiedział proszącym tonem. Wpuściłam go.
<Damien?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz