Zdziwiłam się gdy Riki usiadł obok Josha ..zmarszczyłam czoło ..
Po czym od razu gwizdnęłam pies sie poderwał i podszedł do mnie
-Riki idziemy ..
Josh spojrzał na mnie
-Dokąd ?
-Musze coś załatwić -mruknęłam
Wzięłam kurtkę i wyszłam z mieszkania wraz z psem ..
szłam chodnikiem Riki obok mnie
-Co Ci odwala psie .. masz być maszyną do zbijania a nie .. -mruknęłam
Zwiedziłam ciemne zaułki po czym oparłam się o mur ..
Spuściłam głowę
~Co ja tu robię ?
Trochę się wałęsałam po czym wpadł na mnie jakiś inny chłopak ze swoim psem
Doberman .. Riki od razu rzucił się na psa i zaczęła się walka ..
Ja i On milczeliśmy .. czekając na wynik .. Riki krwawił i pies drugi też
Jednak w końcu Riki zabił psa
Chłopak go kopnął a ten rzucił mu się na szyje po chwili nie miał już twarzy leżał nieżywy
-Przykre wracamy Riki ..
Wróciliśmy do domu otworzyłam drzwi
-Zostań i siad ..
Pies usiadł ..
-Co mu jest we krwi
-Nie pytaj
-Hmmm ..
-To nie jest zabawka .. zbił dobermana i jego pana
-Co ?
-Znaczy no pozbawił go twarzy jak ktoś go znajdzie to wtedy może się go uratuje
Wytarłam psa z krwi .. Josh podszedł
a Riki warknał
-Uu przed chwilą był miły
-Teraz jest rozdrażniony ... -mruknęłam
Pies położył się na ziemi a ja poszłam do salonu
-I Co z tym człowiekiem
-Nie wiem nie mój interes ..
Chwila ciszy .. po czym nagle spytałam
-Pracujesz w klubie nocnym ?
-Tak a co ?
-Mogę z tobą tam iść ?
-Po co ?
-Ty będziesz pracował ja się nieco zabawię
-Okey .. jak chcesz
Do wieczora było spokojnie .. znalazłam ciuchy na imprezę .. krótkie spodenki bluzka z dekoltem trampki ...
Potem pojechałam z nim do jego pracy Josh zasiadł za barem ja zmówiłam Drinka
Rozglądając się trochę tańczyłam z jakimiś kolesiami
~Trzeba się mu jakoś odwdzięczyć .. Kiedy ruch zmalał podeszłam do baru
-Hej Josh .. choć
-Jestem w pracy
-Zagadałam do twojego szefa .. nie jesteś teraz potrzebny
-Jak ty ?
-Kontakty ..
Josh przebrał się w luźne ciuchy które miał na zapleczu ..
ruszyliśmy na parkiet a potem do baru .. tym razem obsługiwał nas jego kolega
Po kilku drinkach usmiechnęłam się chwyciłam jego dłoń i zaprowadziłam do strojnego miejsca ..
-Słuchaj Josh muszę Ci się jakoś odwdzięczyć za mieszkanko a nie mam kasy więc co powiesz na zapłatę w naturze .. -szepnęłam całujac go w usta ..
<Josh>

