czwartek, 13 sierpnia 2015

Od Kici c.d: Levi'ego

Zaśmiałam sie krotko i złapałam dłonie chłopaka, odsloniłam jego twarz. Levi na mnie popatrzył. Jednak nic nie powiedziałam. Wtem przyszła kelnerka z deserami. Położyła je przed nami i odeszła, a my zabraliśmy się za desery...
~
Kiedy skończyliśmy jeść, zabrałam pudełeczko, Levi poszedł zapłacić, a ja wyszłam już z restauracji.
- Poczekaj. - usłyszałam za sobą głos chłopaka. - To odpowiesz mi na to pytanie co było w pudeleczku? - spytał.
- No okey, odpowiem.... Tak zgadzam się.  - powiedziałam.
Levi na mnie spojrzał i szeroko się uśmiechnął. Objął mnie w pasie i przyciągnął do siebie. Pocałował mnie w szyję. Odepchnęłam go od siebie i złapałam chłopaka za rękę.
- Gdzie idziemy? - spytałam.
- Nie wiem, spacer? - zaproponował.
- Hm.. No dobrze. - odparłam.
~
Po godzinnym spacerze wracaliśmy do auta. A kiedy tam dotarliśmy, Levi otworzyl auto, powiedział, żebym wsiadla - co zrobiłam od razu, ale wsiadlam na tylne siedzenia. A on gdzieś poszedł. Odwróciłam się i patrzyłam przez tylną szybę gdzie zmierza Levi, ale go już nie było. Westchnelam cicho i polozylam się na tylnych siedzeniach i jakoś zasnęłam...
*
Obudziłam się i akurat Levi wziął mnie na ręce. Odepchnęłam go od siebie, jednak ten nic sobie z tego nie zrobił i nadal mnie trzymał na rękach. Zakluczyl auto i wszedł ze mną na rękach do swojego mieszkania. Od-kluczyl drzwi od swojego domu i wszedł do środka. Położył mnie w salonie na kanapie i poszedł zamknąć drzwi od mieszkania.
Ja w tym czasie usiadłam i przetarłam dłońmi oczy, po czym się przeciagnelam. Do salonu wszedł Levi.
- Um... Levi gdzie ty poszedłes? Jeśli mogę wiedzieć...

Levi? Nie miałam pomysłu.