sobota, 4 lipca 2015

Od Robina CD Schulyer

- Smacznego...
Warknąłem do dziewczyny. Ona się tylko złośliwie uśmiechnęła. Wywróciłem oczami i zacząłem patrzeć w podłogę. Wnerwiała mnie tym, że głośno mlaskała i co jakiś czas mówiła.
- Jakie pyszne...
Ona chyba nie ma żadnych skrupułów. Wstałem i podszedłem do szafy. Wyjąłem pierwszą lepszą bluzkę i założyłem ją. Mam chyba o tyle szczęścia, że dziś nie muszę iść do roboty. Nie mógł bym się na niczym skupić. Usłyszałem po chwili jak Schulyer wkłada talerz do zmywarki. Cud, ze ją znalazła. Od niechcenia wyjrzałem za drzwiczek szafy, ale natychmiast udałem, że jeszcze czegoś szukam. Zobaczyłem coś czego raczej na razie nie powinienem oglądać, ale mniejsza z tym. Muszę jednak przyznać, że jest całkiem ładna. Tak się zamyśliłem, że nie zauważyłem jak dziewczyna podchodzi do mnie i mówi.
- A co ty robisz?
Podskoczyłem do góry ze strachu a ona ze śmiechu rzuciła się na łóżko. Zamknąłem drzwi od szafy i spojrzałem na dziewczynę. Uśmiechnąłem się lekko. Mam pewien pomysł. Podszedłem do niej i pochyliłem się nad nią. Złapałem za nadgarstki i pocałowałem.

( Schulyer? )