- Potańczyć. Czyli taka cieszynka z ciebie?
- Cieszynka, czyli co? - zaśmiała się.
- Osoba, która pomimo całego zepsutego swą zgnilizną świata potrafi się cieszyć i tańczyć.
- To tak, jestem cieszynką - spojrzała na salę, a później na mnie.
- Potrafisz tańczyć?
- Nie - odparłem.
- Kłamiesz?
- Tak - kiwnąłem głową.
(Olivia?)
poniedziałek, 18 maja 2015
Od Esperanse CD Rick'a
- Nie zawsze się da osiągnąć duże wartości - odparła spokojnie.
- Chyba tylko gdy ktoś nie wierzy w siebie - zaśmiał się.
- Albo ktoś.... Nieważne.
- Właśnie, że ważne - odparł.
- Jesteś policjantem albo coś w tym stylu, tak?
- Może....
- Czyli jesteś. Posłuchaj mnie. Matka mi zmarła, brata zastrzelili, ojciec pił od kiedy mama odeszła, od 8 roku życia wychowują dwójkę sióstr. Kiedy miałam osiągnąć coś wielkiego?
(Rick?)
- Chyba tylko gdy ktoś nie wierzy w siebie - zaśmiał się.
- Albo ktoś.... Nieważne.
- Właśnie, że ważne - odparł.
- Jesteś policjantem albo coś w tym stylu, tak?
- Może....
- Czyli jesteś. Posłuchaj mnie. Matka mi zmarła, brata zastrzelili, ojciec pił od kiedy mama odeszła, od 8 roku życia wychowują dwójkę sióstr. Kiedy miałam osiągnąć coś wielkiego?
(Rick?)
Subskrybuj:
Posty (Atom)