Wjechaliśmy windą do mojego apartamentu, a Robin rozglądał się
zaciekawiony. Zdjęłam płaszc i powiesiłam w korytarzu zawołałam do niego
ściągając buta żeby poprawić stopkę.
- Podoba ci się? - nie byłam pewna czy usłyszał, ale miałam taką nadzieję.
- Tak! Jest bardzo w twoim stylu. - odkrzyknął rozwiwając moje
wątpliwości. Założyłam buta z powrotem i podeszłam do niego wolnym
krokiem, a on odwrócił się do mnie i też zrobił parę kroków. Ostateczny
dzielący nas dystans dwóch kroków pokonałam ja. Położył mi dłonie na
talii i patrzył mi w oczy.
Robin ^^ ?
piątek, 4 września 2015
Od Levi'ego
Usiadłem na stołku przed barem, byłem zmęczony po nocnej zmianie i szczerze mówiąc nie miałem siły na powrót do domu.
-Masz, za napiwki.
-Dzięki.
-Przynosisz nam duże dochody, szef planuje dać ci podwyżkę.
Spojrzałem się na Meggie która przed chwilą wyłożyła dla mnie pieniądze. Ta informacja bardzo podniosła mnie na duchu, jednak mimo to byłem zmęczony. Ociążale podniosłem się opierając ręce na blacie. Westchnąłem ciężko po czym bez słowa odwróciłem się na pięcie i opuściłem lokal. Udałem się do samochodu który na szczęście nienstał daleko, z kieszeni wyciągnąłem kluczyki które potem wsadziłem do zamka a następnie przekręciłem. Ciche stuknięcia zasygnalizowały otwarcie się drzwi, wsiadłem do środka i wsadziłem kluczyk do stacyjki, po ostatniej jeździe poprawiłem lusterka i siedzenie po czym zamknąłem drzwi, zapiąłem pasy i odpaliłem jeepa.
~*~
Po drodze dostawałem mnóstwo sms'ów których nie miałem czasu odczytywać. Położyłem telefon na parapecie i padłem na łóżko. Oczy same mi się zamykały więc już nawet się nie opierałem, od jakiegoś czasu sypiam niecałą godzine co mi się nie podobało. Przy ostatnich wibracjach które wydawała mój telefon zasnąłem.
~*~
Nagły dzwonek do drzwi a ja byłem kompletnie nie ogarnięty, szybko wybiegłem z łazienki po drodze obwiązując ręcznik w pasie. Czy ludzie naprawdę nie mogą przychodzić później ? Bez patrzenia przez judasza otworzyłem drzwi. Na korytarzu stał nieznany mi chłopak z jakąś dziewczyną, za nimi stało kilku moich "znajomych" zmierzyłem wszystkich spojrzeniem i oparłem się o framugę jedną ręką trzymając ręcznik, tak dla pewności.
(Kto się przypałętał z moimi kolegami ?)
-Masz, za napiwki.
-Dzięki.
-Przynosisz nam duże dochody, szef planuje dać ci podwyżkę.
Spojrzałem się na Meggie która przed chwilą wyłożyła dla mnie pieniądze. Ta informacja bardzo podniosła mnie na duchu, jednak mimo to byłem zmęczony. Ociążale podniosłem się opierając ręce na blacie. Westchnąłem ciężko po czym bez słowa odwróciłem się na pięcie i opuściłem lokal. Udałem się do samochodu który na szczęście nienstał daleko, z kieszeni wyciągnąłem kluczyki które potem wsadziłem do zamka a następnie przekręciłem. Ciche stuknięcia zasygnalizowały otwarcie się drzwi, wsiadłem do środka i wsadziłem kluczyk do stacyjki, po ostatniej jeździe poprawiłem lusterka i siedzenie po czym zamknąłem drzwi, zapiąłem pasy i odpaliłem jeepa.
~*~
Po drodze dostawałem mnóstwo sms'ów których nie miałem czasu odczytywać. Położyłem telefon na parapecie i padłem na łóżko. Oczy same mi się zamykały więc już nawet się nie opierałem, od jakiegoś czasu sypiam niecałą godzine co mi się nie podobało. Przy ostatnich wibracjach które wydawała mój telefon zasnąłem.
~*~
Nagły dzwonek do drzwi a ja byłem kompletnie nie ogarnięty, szybko wybiegłem z łazienki po drodze obwiązując ręcznik w pasie. Czy ludzie naprawdę nie mogą przychodzić później ? Bez patrzenia przez judasza otworzyłem drzwi. Na korytarzu stał nieznany mi chłopak z jakąś dziewczyną, za nimi stało kilku moich "znajomych" zmierzyłem wszystkich spojrzeniem i oparłem się o framugę jedną ręką trzymając ręcznik, tak dla pewności.
(Kto się przypałętał z moimi kolegami ?)
Subskrybuj:
Posty (Atom)