poniedziałek, 29 czerwca 2015

Od Cher c.d: Damiena

Damien miał mieszkanie całkiem całkiem, a ciuchy w szafie były nawet spoko. Chyba zaraz pójdę spać bo jestem zmęczona jak cholera. Z szafy wyjęłam koszulę nocną i wyszłam z pokoju. Zaczęłam poszukiwać łazienki, bo muszę gdzieś się przebrać. Po chwili otworzyłam jakieś drzwi, ale nie było tam pomieszczenia, którego szukałam, lecz Damien i to bez koszulki. Szybko zamknęłam drzwi mamrocząc jakieś "przepraszam". W sumie to... Damien ma całkiem niezły kaloryfer. Mniejsza z tym. Po większych poszukiwaniach łazienki, w końcu ją znalazłam. Była ona bardzo duża, a dominowała tu czerń z bielą. Ogarnęłam się. Wróciłam do "swojego pokoju". Położyłam się na łóżku. Było całkiem wygodne. Fuck. Całkiem? Leżało się na nim jak na chmurce. Próbowałam zasnąć. Niestety, mimo, że łóżko było nadzwyczaj wygodne nie dawałam rady. Po głowie ciągle chodziła mi jakaś myśl...Nie pozwalała mi zasnąć."Przejdę się" pomyślałam. Wyszłam z pokoju. Wyszłam po schodach na górę... Skręciłam w jeden korytarz...Moim oczom ukazał się Damien. Dalej bez koszulki
-Przepraszam jeśli w czymś przeszkodziłam...-powiedziałam.
-Aktualnie nie przeszkadzasz.
-Dlaczego nie śpisz?
-Dlaczego mam spać?
-Na przykład dlatego, że jest noc a ludzie w nocy śpią.
-To dlaczego ty nie śpisz?
-Nie mogę zasnąć-odpowiedziałam. Nasza rozmowa szybko się skończyła. Wróciłam do pokoju. Cudem zasnęłam. Rano obudził mnie zapach. Zapach jajecznicy. O boże jak ja kocham jajecznicę. Zeszłam na dół. Smażył ją Damien ( który dalej nie miał na sobie koszulki ale mniejsza o to)
-Siadaj...Zaraz ci nałożę-powiedział. Pięć minut później jedliśmy ją razem.
-Czemu ty to robisz?-zapytałam wreszcie.
-Co robię?
-Czemu smażysz mi jedzenie, dałeś mi pokój, ubranie?

<Damien?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz