piątek, 24 lipca 2015

Od Kici c.d: Levi'ego

Spojrzałam na Levi'ego. Posłałam mu ciepły uśmiech. Przewróciłam się na drugi bok, tym samym odwracając od chłopaka. Dłonią przejechał po moich plecach, przez co wzdrygnęłam, jednak już po chwili przyzwyczaiłam się. Zamknęłam oczy i zasnęłam.
*
Obudził mnie Levi szturchając delikatnie w ramie.
- Jeszcze pięć minut. - poprosiłam i twarzą leżałam do torsu chłopaka.
Przejechał dłonią po moich plecach.
- Wstawaj już po dziesiątej. - powiedział.
- Ale ja chce spać. - burknęłam.
- Pośpisz u mnie w domu. - powiedział.
- No dobrze. - powiedziałam podnosząc się na łokciach.
Niechętnie wstałam i ubrałam spodnie i kamizelkę chłopaka, założyłam buty i byłam gotowa do wyjścia.
Po kilku minutach gotowy był też chłopak i poszliśmy do recepcji w hotelu. Chłopak zapłacił i nas wymeldował...
*
Kiedy dotarlismy do auta wsiedliśmy i od razu odjechaliśmy...
*
Chłopak zatrzymał się pod swoim domem. Wysiadłam z auta i czekałam na chłopaka.
W końcu weszliśmy do jego mieszkania, dał mi jakąś swoją bluzkę i mogłam się przebrać. Wzięłam jeszcze szybki prysznic. Wytarlam ciało, założyłam majtki czyste (wcześniej byliśmy u mnie tylko na chwilę zebym zostawiła róże i zdążyłam wziąść tylko majtki czyste)... Założyłam bluzkę Levi'ego, jakoś ogarnęłam swoje włosy i wyszlam z łazienki.
Chłopak stał w kuchni i coś robił.
- Chcesz spać? - spytał.
Pokiwałam głową. Przestał wykonywać jakąś czynność w kuchni i do mnie podszedł, złapał delikatnie za nadgarstek i zaprowadził do sypialni.
- Mogłam spać na kanapie. - stwierdziłam.
- Nie. - odparł.
Westchnęłam tylko i położyłam się na łóżku, chłopak przykryl mnie kołdrą.
- Dobranoc. - powiedział i pocałował mnie w czolo.
Nawet nie zdążyłam mu nic odpowiedzieć a ten wyszedł z pokoju. Westchnęłam i położyłam się na drugi bok i usnęłam...
*
Obudziłam się wieczorem. Wyszłam z sypialni chłopaka, poszłam do salonu, siedział i oglądał telewizję. Podeszłam do niego od tyłu i zasłoniłam mu oczy. Levi złapał mnie za ramiona i przeciągnął tak, że upadłam na jego kolana.
Spojrzałam na chłopaka, od razu się zarumieniłam. Levi się zaśmiał. Zeszlam z jego kolan, jednak ten tak siedział, ze odsłaniał swój tors. Położyłam się tak, ze miałam głowę na jego brzuchu .
- Odwieziesz mnie dzisiaj do domu? - spytałam.
- Jutro Cię odwiozę. - powiedział.
Niepewnie przytaknęłam głową. Chłopak przeczesał swoje włosy, a ja lekko mu je roztrzepałam. Westchnął ciężko i znowu poprawił swoje włosy. Chciałam znowu mu roztrzepać włosy, ale ten złapał moją rękę. Podniosłam się i usiadłam tak siedziałam mu na kolanach.
- I tak Ci je roztrzepię. - prychnęłam.

Levi? Ona będzie Ci tak cały czas będzie robiła xd

Od Levi'ego c.d: Kici

Przepraszam, że krótkie jednak wszystkie opowiadania pisze na telefonie.

Ułożyłem się wygodnie plecami do dziewczyny, powieki ciężko opadały na moje oczy będąc już bliski snu. Jednak dotyk zimnej dłoni dziewczyny i lekkie drganie materaca trochę mnie rozbudziło. Odwróciłem się na drugi bok aby być przodem do Kici.
-Zimno ci ?
Dziewczyna skinęła głową szczękając przy tym zębami, przewróciłem oczyma i spojrzałem się po śpiących już znajomych. Przysunąłem się do niej i delikatnie ją objąłem po czym przysunąłem do siebie. Kicia niepewnie wtuliła się we mnie, przytuliłem ją mocno do siebie.
-Levi, chyba procenty...
-To nie przez nie.
Przerwałem jej po czym westchnąłem, Kicia nic nie powiedziała jedynie mocniej się wtuliła. Odetchnęłem z ulgą kiedy Kicia przestała się trząść i wreszcie zasnęła. Także starałem się zasnąć jednak chrapania znajomych strasznie mi przeszkadzały. Westchnąłem cicho, z nudów jedną dłonią zacząłem bawić się pasmem włosów dziewczyny.
~*~
-Levi my już idziemy.
Wyszeptał jeden z chłopaków i po cichu opuścili pokój szepcząc niewyraźnie między sobą. Spojrzałem się za okno, robiło się widno. Popatrzyłem się na wciąż śpuącą Kicię, dalej ją obejmowałem i przytulałem do siebie. Przyglądałem jej się chwilę, była naprawdę słodka w tej chwili.
-Levi.
Wzdrygnąłem się słysząc głos dziewczyny, lekko się podniosła i spojrzała się na mnie zaspanym wzrokiem. Posłałem jej pytające spojrzenie jednak ona lekko speszona położyła głowę na moim torsie.
-Boli mnie głowa.
-Nie jesteś z tym sam.
Spojrzałem się na nią z uniesioną brwią, lekko nachyliłem się nad nią i wargami musnąłem delikatnie jej czoło.

(Kicia ? Taki lekki podryw)