wtorek, 18 sierpnia 2015

Od Ashley c.d: Adrian

Spojrzałam na chłopaka uśmiechając się delikatnie.
- Mogę - powiedziałam
Razem z chłopakiem wyszliśmy z imprezy zabierając ze sobą trochę alkoholu. Przeszliśmy się na drugą ulicę i ja usiadłam na krawężniku i zaczęłam pić.
- Masz - powiedziałam dając chłopakowi butelkę
Chłopak również się napił po chwili za wibrował mi telefon który szybko odebrałam. Odeszłam parę kroków i nasłuchiwałam się osobie po drugiej stronie chwilę później wróciłam zapłakana.
- Co się stało? - spytał
- To... on mnie śledzi... - powiedziałam
- Kto? - zdziwił się chłopak
- Mój były... on mnie widzi... chodźmy stąd, jeszcze coś Ci zrobi... - mruknęłam ciągnąc chłopaka do samochodu.

Adrian?

Od Gabriela c.d: Nicoli

Wiedziałem, że wróci, więc za wczasu poprosiłem obsługę o zmienienie pościeli i przyniesienie nowych. Rozległo się pukanie do drzwi, a w nich stała Nicola.
- Twoja oferta dalej aktualna? - spytała zażenowana własną sytuacją, a ja uśmiechnąłem się i wpuściłem ją do środka.
- Będziesz spała na moim łóżku, pościele są zmienione. Ja śpię tu. - wskazałem na mega wygodną kanapę.

Nico?

Od Schulyer c.d: Robina

Powiedział to tak jakby żałował, że kiedykolwiek mi to powiedział, ale ja nie byłam pewna co chcę powiedzieć. Czy ma odejść? Nie... Nie mogłabym patrzeć na niego z inną dziewczyną... Czy ma zostać? Nie wiem... Odwrócił wzrok, a ja spojrzałam wprost na niego i lustrowałam go wzrokiem. Wyglądał seksownie w ciemnym pomieszczeniu oświetlany tylko przez pare kolorowych światełek, a jego włosy opalizowały. Oczy mieniły się niebiesko, a ja wpatrzona w niego nawet nie zauważyłam, gdy to on zaczął lustrować mnie wzrokiem, zatrzymał się na sukience bez ramiączek z wycięciami na talii, która nie była zbyt długa. Sięgała mi ledwie do połowy uda. Po dłuższej chwili zorientowałam się, że piosenka się skończyła i zaczynała się druga. Powoli zsunęłam jego dłonie z moich bioder i odparłam.
- Dziękuję za taniec. - odparłam, bo tak wymagała etykieta i odwróciłam się do niego plecami zrobiłam parę kroków i uświadomiłam sobie, że ta sytuacja przypomina do złudzenia tą z rana, ale i tym razem zapewne za nią nie pójdzie. To boli, ale taka jest prawda... Ja też coś do niego czuję, ale gdy on zostanie i odejdzie te uczucia automatycznie zostaną zmiażdżone. Wybór należy do niego...

Robin?