niedziela, 1 marca 2015

Od Rick'a c.d: Layli

Wzruszyłem lekko ramionami.
- Tajne raczej nie, ale też nie chcę, by to się rozniosło - zaśmiałem się. - Szukamy takiego jednego faceta, chyba z mafii... W każdym razie to, że Cię śledził wydawało mi się podejrzane - westchnąłem.
Layla pokiwała głową.
- Jak widzisz, mam obronę - mruknęła, wskakując głową psa.
Zaśmiałem się cicho.
- Tak, widzę - mruknąłem rozbawiony. - A za bardzo czujną.
Layla uniosła brwi.
- Bo warczy na Ciebie? - zapytała rozbawiona.
- Dokładnie - zaśmiałem się, nadal nie podchodząc blisko niej, by nie narazić się psu.

(Layla?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz