niedziela, 1 marca 2015

Od Josh'a c.d: Rin

Mój wzrok skierował się na krwawiącą rękę dziewczyny.
- Trzeba to opatrzyć. Na szczęście rana nie jest głęboka, więc nie widzę sensu pójścia do lekarza. Dobrze się składa, bo szpital jest daleko, a mój dom całkiem blisko- odparłem przykucając przed nią i oglądając jej rękę.
Szybko doszliśmy do mojego mieszkania. Rin usiadła na kanapie w salonie, a ja wyszedłem na chwilę po bandaż i inne potrzebne rzeczy. Odkaziłem jej ranę i zatamowałem krwotok.
- Chcesz kawy?- spytałem idąc do kuchni, a ona przytaknęła głową.
Odłożyłem wszystko na miejsce i wyjąłem dwa kubki. Woda szybko się zagotowała. Nalałem ją do kubków, a w tym czasie wyjąłem tackę, cukier, dwie łyżeczki i mleko. A i jeszcze wyjąłem ciastka z szafki. Ustawiłem to wszystko na tacce i zaniosłem do salonu stawiając na stoliku przed dziewczyną. Jej pies nie odstępował jej na krok. Usiadłem na fotelu obok.
- A tak w ogóle jestem Joshua- odparłem biorąc kubek do ręki- Miałaś szczęście że akurat tamtędy przechodziłem.

<Rin?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz