- Skoro nie wiesz skąd jesteś możesz zostać u mnie. Oczywiście jeśli chcesz, ja nie mam nic przeciwko- to ostatnie zdanie szybko dodałem.
Nie chciałem jej tu trzymać na siłę, ale nie dobrze by też było gdyby tułała się po ulicach i ktoś by ją zaatakował. Cierpliwie czekałem na jej odpowiedź. Widziałem ze błądzi gdzieś wzrokiem po pokoju.
<Rin? następnym razem będzie dłuższe>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz