niedziela, 1 marca 2015

Od Malii

Weszłam do swojego mieszkania wznosząc ostatnie pudło. Nie chciałam wynajmować ludzi do noszenia pudeł. Wystarczyło mi, że firma przeprowadzkowa pomogła mi wnieść i ułożyć nowe meble. Potem poszłam wziąć szybko prysznic. Zaczęłam szykować się do wyjścia, ponieważ musiałam pojechać do szpitala, aby podpisać papiery o pracę na stanowisku ordynatora na oddziale chirurgii ogólnej. Z mojego mieszkania do szpitala miałam jakieś trzydzieści minut jazdy. Niestety jazda zajęła mi dłużej niż myślałam, ponieważ centrum było zakorkowane z resztą jak zawsze. Szpital znajdował się na przedmieściach miasta. Budynek był wielki i dla tego znajdował się właśnie tam. Był to jeden z najlepszych szpitali w kraju. Podpisanie wszystkiego i rozmowa z dyrektorem całego szpitala zajęła mi półtorej godziny. Ale na szczęście miałam zacząć pracę za trzy dni. Więc miałam czas, aby pozwiedzać miasto. Po powrocie do centrum miasta poszłam na zakupy. Kupiłam mnóstwo nowych rzeczy, z których byłam zadowolona. Po zakupach zdecydowałam się, że pójdę do kawiarni na kawę. Po zamówieniu kawy usiadłam w kącie kawiarni przy oknie. Po chwili dostałam SMS od mojego brata. Odpisując poczułam, ze ktoś stoi obok mnie.
- Przepraszam mogę się dosiąść, bo nie ma już miejsca? – zapytał ktoś. Rozejrzałam się po kawiarni i rzeczywiście nie było już nigdzie wolnego stolika.
- Jasne, proszę siadaj. – odparłam wysyłając SMS
( Kto? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz