piątek, 26 czerwca 2015

Od Schulyer c.d: Mixi

Po trudnym dniu poszłam się napić, bo kto bogatemu zabroni. Zresztą i tak nie miałam nic do roboty. Nie wypiłam aż tyle drinków żeby się zataczać, ale wystarczająco żeby cały zły humor wyparował. Wracając mijałam centra handlowe i żuli, czyli ogólnie rzecz biorąc pijaków żebrzących o kasę. Jak oni mnie irytowali, jakby nie mogli ruszyć dupy do pracy.
- Spie*dalaj. - Syknęłam, gdy któryś pociągnął rękaw mojego długiego czarnego swetra, a on zdziwiony szybko cofnął rękę, a ja odeszłam szybkim krokiem. Zapatrzona w dal ledwo zauważyłam dziewczynę, która padł jak długa. O dziwo od jakiegoś czasu mam dobry humor i stałam się litościwa, więc podałam jej dłoń, wzdrygnęła się, ale po chwili chwyciła moją wypielęgnowaną dłoń. Przez chwilę wpatrywała się we mnie po czym odparła.

Mixi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz