piątek, 26 czerwca 2015

Od Hope c.d: Blase'a

Czułam się trochę niezręcznie kiedy chłopak oglądał mi stopę, a następnie chłodził ją lodem. Był zarazem delikatny i doświadczony w tym co robił. Zapewne mają sporo takich przypadków na tej ściance, nie wiele trzeba by skręcić kostkę, co widać chociażby w moim przypadku. Zapytam go o to, na pewno ale innym razem.
- Dużo macie takich przypadków? - ups...a jednak tym razem.
- Hę ?
- W sensie zwichnięć i tak dalej. - przechyliłam głowę nieco w lewo i spojrzałam prosto w jego niesamowite zielone oczy. Gdzieś kiedyś czytałam, że to najrzadziej spotykany kolor tęczówek... uhh, szkoda bo jest taki piękny... Albo po prostu to zasługa wyglądu tego faceta i bez względu na kolor jego oczu sądziłabym, że są niesamowite. Nie... To ten kolor, chociaż... - Są śliczne.
- Co ? - chłopak zmarszczył brwi.
- Co, co ? - potrząsnęłam delikatnie głową i nieśmiało się uśmiechnęłam ukazując dołeczki w policzkach.
- Śliczne, co ? Bo na pewno nie kostki klientów ścianek wspinaczkowych.
- Kostki ? - zapytałam niemalże od razu nim zdałam sobie sprawę, że z mojej buzi wydostały się słowa, które miały pozostać jedynie w mojej głowie. - cholera, przepraszam Cię... Ymmm... to tak wyszło przez przypadek,...noo
U licha co się ze mną dzieje?! Po raz pierwszy zapomniałam języka w gębie. Nie dobrze, bardzo nie dobrze.
- Okay, przeprosiny przyjęte. - uśmiechnął się szeroko - Ale i tak musisz mi powiedzieć o czym w takim razie myślałaś gdy odpowiadałem na Twoje pytanie.
- To przecież jasne, że chodziło mi o twoje oczy. - shit. No i powtórka z rozrywki ! Od Zawsze miałam problem z analizowaniem tego co przynosi mi ślina na język, a jak na ironię losu dziś ujawnia się to jeszcze bardziej niż zwykle.
Chwała komuś tam u góry, że nie umiem się rumienić, bo inaczej widząc jego bezcenną, rozbrajającą minę zrobiłabym się czerwona na buzi niczym jakiś burak.

< Blase? c: >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz