Chciałabym w sumie z nim zostać,napewno czułabym się spokojniej niż z ojcem, którego w każdej chwili może coś opętać... Może powinnam rozejrzeć się za jakimś egzorcystą dla niego. To dobry pomysł, może biedak sobie ze sobą nie radzi.
- Nie wiem czy mogę... - lekko się skrzywiłam, ale przecież mam prawie osiemnaście lat. Mogę robić co mi się żywnie podoba, no dobra prawie. Mama napewno cieszyłaby się moim szczęściem, raczej by mi pozwoliła- A z resztą nie ważne. Zostanę- uśmiechnęłam się promiennie i go przytuliłam. Staliśmy chwilę patrząc sobie w oczy. Brązowe w zielone i zielone w brązowe. Słowo daję, miałam wrażenie jakbyśmy w ten sposób zaglądali sobie w myśli bądź, co bądź w głąb duszy.
- Cieszę się, że zostajesz.- zapewnił i mnie namiętnie pocałował. Odwzajemniłam pocałunek z takim samym zaangażowaniem, a przyjemny dreszcz przebiegł po moich plecach.
Chwila, chwila my się tak tu liżemy, a nawet razem nie jesteśmy... chyba, że jesteśmy. Cholera nie wiem. Niby konkretne pytanie nie padło ale jednak oboje zachowujemy się bezwstydnie.
- Emm... -odsunęłam się od niego -... mam pytanie, jaki rodzaj relacji nasz obecnie łączy ? My jesteśmy razem czy tak nie bardzo ? - rzuciłam prosto z mostu.
- Nie wiem czy mogę... - lekko się skrzywiłam, ale przecież mam prawie osiemnaście lat. Mogę robić co mi się żywnie podoba, no dobra prawie. Mama napewno cieszyłaby się moim szczęściem, raczej by mi pozwoliła- A z resztą nie ważne. Zostanę- uśmiechnęłam się promiennie i go przytuliłam. Staliśmy chwilę patrząc sobie w oczy. Brązowe w zielone i zielone w brązowe. Słowo daję, miałam wrażenie jakbyśmy w ten sposób zaglądali sobie w myśli bądź, co bądź w głąb duszy.
- Cieszę się, że zostajesz.- zapewnił i mnie namiętnie pocałował. Odwzajemniłam pocałunek z takim samym zaangażowaniem, a przyjemny dreszcz przebiegł po moich plecach.
Chwila, chwila my się tak tu liżemy, a nawet razem nie jesteśmy... chyba, że jesteśmy. Cholera nie wiem. Niby konkretne pytanie nie padło ale jednak oboje zachowujemy się bezwstydnie.
- Emm... -odsunęłam się od niego -... mam pytanie, jaki rodzaj relacji nasz obecnie łączy ? My jesteśmy razem czy tak nie bardzo ? - rzuciłam prosto z mostu.
< Blase ? No właśnie, co ich łączy ? ^^ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz