sobota, 27 czerwca 2015

Od Blase'a c.d: Hope

-No chyba jesteśmy razem-uśmiechnąłem się.
-To się cieszę-powiedziała dziewczyna przytulając mnie. Nagle koło jej nóg zjawiła się Ambrozja.
-Chyba bardzo cię polubiła-zaśmiałem się. Czarna kulka stanęła na tylnych łapkach by Hope mogła ją podnieść. Dziewczyna zrobiła to. Kto zaczął mruczeć.
-Utuczyłeś ją zbyt mocno-powiedziała dziewczyna z trudem trzymając mojego grubego kota.
-Jest idealna-odparłem. Spędziliśmy razem cały wieczór.
-Gdzie będę spała?-zapytała Hope.
-Ze mną-odparłem z uśmiechem. W pewnym momencie naszą sielankę przerwał telefon. Był to ojciec Hope.

<Hope? ♥♥♥>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz