Dzisiejszy dzień należał do tych wyjątkowo idealnych. Pogoda była
idealna, a za ostatnie zlecenie Diana dostała całkiem sporo kasy, którą
mogła wydać na co chce. Spacerowała teraz z Qlamtarem na czerwonej
smyczy oraz z Bonnie na ramieniu. Musiał być to dziwny widok dla
przechodniów, no bo żadna osoba nie chodzi z Arą na ramieniu. Jednak
dziewczyna kompletnie to olewała, bo kto jej tego zabroni? Szła przez
kolejne alejki ruchliwego miasta, a przechodnie co chwila spoglądali na
nią raz to z niesmakiem, a raz z fascynacją. Dziewczyna kierowała się do
mechanika, by odebrać swój motor.Po 5 minutach dotarła do owego człeka.
Dłubał coś właśnie przy jej pojeździe.
-Kiedy mój motor będzie gotowy? – zapytała strasząc przy tym mechanika
-Już kończę – odparł chłopak
Po chwili odłożył narzędzia i wstał z ziemi. Otrzepał ręce z brudu, po czym spojrzał na pojazd.
-No już gotowe... Możesz... – chłopak odwrócił się, a jego oczy nagle
zrobiły się jak spodki – JESTEŚ DZIEWCZYNĄ?! - wrzasnął na cały głos
-A co nie widać? – powiedziała oschle – A poza tym to dziewczyny na motorze jeździć nie mogą?
Staff? (Wena równa 0 )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz