Czyli chce iść ze mną na imprezę, przygryzała przy tym wargę. Mmm, seksi.
- No nie wiem. - odparłem, dusząc w sobie śmiech, a ona zrobiła zawiedzioną minę.
- No prosze, prosze, prosze! - robiła oczy ze shreka, niestety na mnie nie działają oczy... Działa ona cała. Popatrzyłem na nią.
- Musisz mi obiecać, że nie zrobisz i nie powiesz dwóch rzeczy. - i podniosłem rękę na wysokość pępka pokazując dwa palce, miałem poważną minę więc bez niepotrzebnych pytań odparła.
- Ok, jakie to rzeczy? - odwróciłem głowę żeby spojrzeć w jej oczy, czekała na to.
- Pierwsza, nie idziesz tam ze mną... - przerwała.
- Czyli idziesz! - podekscytowała się tak, że aż podskoczyła.
- Nie dałaś mi dokończyć. - powiedziałem nieobecnym głosem.
- Ah, tak. Przepraszam. - speszyła się dziewczyna.
- Nie idziesz tam ze mną tylko dlatego, że jestem sławny i w ogóle. - nie odezwała się, więc spojrzałem na nią i wtedy przytaknęła głową.
- I druga, nie rozpowiadaj wszystkim kim jestem, wolę pozostać anonimowy...
Ash?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz