Chłopak patrzył raz na zdjęcie raz na mnie w końcu zgasiłam aparat i w
ciszy odeszłam siadając na kanapie. Zakładając nogi na mebel zobaczyłam
Adriana i lekko się zatrzęsłam po chwili oboje wybuchnęliśmy głośnym
śmiechem. Odwróciłam się patrząc na miasto w oddali.
- Tam! - krzyknęłam po chwili
- Co? - spytał
- Tam jest bar za godzinę zaczyna się impreza - oznajmiłam
- I? - spytał
- I... musisz iść ze mną - zaśmiałam się
Popatrzyłam się uroczo na chłopaka przegryzając wargę.
Adrian?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz