Gdy pisałam SMS zobaczyłam jak ktoś przesuwa w moją stronę czekoladową babeczkę. Odłożyłam telefon do kieszeni i spojrzałam na chłopaka, który podsunął mi babeczkę. Zdziwiona lekko się uśmiechnęłam.
- Dziękuję. – powiedziałam nie pewnie biorąc w ręce babeczkę.
- Nie ma za co Malio. – odpowiedział jedząc swoją babeczkę. Odstawiłam na chwilę wypiek i upiłam łyk kawy.
- Czym się zajmujesz? – spytałam odgryzając kawałek babeczki, którą dostałam od Rick’a.
- Jestem policjantem z wydziału kryminalnego, a ty?
- O pan policjant. – rzekłam lekko się uśmiechając, a po chwili dodałam. – Jestem ordynatorem na oddziale chirurgii ogólnej.
- Pani poznałem panią lekarz. – powiedział przyglądając się mi.
- Tak a ja poznałam pana policjanta. Chyba mnie nie aresztujesz, co? – spytałam jedząc ostatni kawałem wypieku.
- Nie muszę Cię aresztować. – odparł śmiejąc się.
- Uf to dobrze.
( Rick ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz