środa, 4 marca 2015

Od Jeremiego c.d: Malii

-Witaj-Powiedziałem tajemniczym głosem
-Kto mówi?
-Człowiek...
Mruknięcie.
-Można powiedzieć z kim mam przyjemność?-Powiedziała troszkę zdenerwowana
Miałem dzisiaj dobry humor, ale już nie chciałem się z nią droczyć.
-Jeremy Barcer.
-Ach, witaj. Coś chciałeś?
-Eh...nic. Po prostu zadzwoniłem, bo się nudzę.
-Nie mam siły, zadzwoń później okay?
-Dobranoc, śpiochu-Zachichotałem do telefonu
-Gdybyś ty robił dzisiaj trzy operacje, też byś taki był.
Milczenie. Milczenie. Milczenie.
-Skoro nie chcesz...
-Czego nie chcę?
Ha. Ciekawość przebiła senność.
-Chciałem cię wyciągnąć z tego ch.ol.er.ne.go mieszkania i ci coś pokazać. Ale śpij. Dobranoc.-Rozłączyłem się
Chyba poszła spać, bo nie oddzwoniła. Włączyłem telewizor. Leciał jakiś nudny film. Skakałem po kanałach. W końcu zdecydowałem się na program "Trudne sprawy". Turururutur tymtymtym. Przerwa. Ach ten polsat. Zadzwonił telefon. Odebrałem.
-Oo. Śpioszek oddzwonił?
-?!
Chrząknięcie. Znajome chrząknięcie.
-WUJEK?!
-Ja też cię kocham, Jerry.
Pogadałem chwilę z wujkiem. Wyłączyłem telewizor i zadzwoniłem do Malii. Odebrała.
-Co kur...-Mruknęła zaspanym głosem
-Wyspałaś się?
-Tja...chcesz coś?
-To co ostatnio
-Czyli?-Odpowiedziała zirytowana
-Chciałbym, żebyś do mnie przyszła.
-Nie znam cię na tyle. A może jesteś mordercą?
Zaśmiałem się.
-Już ostrzę noże.
-Ehh...no dobra. Ale gdzie ty mieszkasz?
-W domu
Westchnięcie.
-Ulica, numer?
Podałem jej dane.
-Będę za około pół godziny.
-Chcesz, to weź psy.
-Dobra, szykuję się. Pa
-Cześć
Kliknąłem przycisk "rozłącz" i poszedłem do stajni...

<Malia? default smiley :d>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz