Spojrzałam na chłopaka otwierając garaż i odsłaniając moje porche.
- Czemu nie samochodem? - spytałam
- Nie - mrukną
Po chwili ciszy odezwałam się.
- Nie jestes najprzystojniejszym chłopakiem w tym mieście - zaśmiałam się
- Jak nie jak tak? - spytał
- Ty? Chyba śnisz nie jesteś w moim typie - powiedziałam
Zamknęłam dom patrząc się na niego i wciskając guzik od bramy która zaczęła się otwierać.
- Może Cię podwieść w końcu mój piesek porysował Ci hondę - powiedziałam
- Czemu nie samochodem? - spytałam
- Nie - mrukną
Po chwili ciszy odezwałam się.
- Nie jestes najprzystojniejszym chłopakiem w tym mieście - zaśmiałam się
- Jak nie jak tak? - spytał
- Ty? Chyba śnisz nie jesteś w moim typie - powiedziałam
Zamknęłam dom patrząc się na niego i wciskając guzik od bramy która zaczęła się otwierać.
- Może Cię podwieść w końcu mój piesek porysował Ci hondę - powiedziałam
Adrian?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz