Dziwnie się poczułem kiedy Schulyer jakby przestraszona upadła na łóżko. Westchnąłem cicho. Podszedłem do łóżka i pochyliłem się nad dziewczyną. Kiedy dotknęliśmy się czołami dziewczyna jak na komendę zrobiła się czerwona i odwróciła ode mnie delikatnie głowę. Trochę mnie tym wkurzyła więc złapałem ją za brodę i mocno pocałowałem.
- Jeśli nawet znam cię od kilku godzin to nie znaczy, że moja miłość do ciebie nie jest prawdziwa.
( Schulyer? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz