Tego ranka jak zawsze byłem nie wyspany, nie to mało powiedziałem.
Nagle poczułem jak Kampi liże mnie po twarzy ..
Otworzyłem oczy
-Kampi .. idź sam .. -wymruczałem
Pies nie odpuszczał i zaczął ujadać ..
-No dobra .. przekręciłem się i spadłem z łóżka .. jęknąłem.
Minęło kilka minut za nim wstałem i poszedęłm do łazienki .. oblałem twarz wodą.
Wyglądałem jak trup .. po porannej toalecie ubrałem się w moja ulubiona biała bluzę dżinsy
i adidasy zarzuciłem kaptur wziąłem smycz do ręki a w druga kamerkę ..
Wyszliśmy z Kampim na spacer było jeszcze ciemno spojrzałem na zegarek
czwarta rano .. po kilku minutach wróciłem do mieszkania zacząłem się pakować
wziąłem 2 walizy spore i plecak .. laptopa kamery aparaty wszystko ..
Zostawiłem kasę na stoliku i klucze to mieszkanie było wynajmowane przeze mnie przez ostanie cztery miesiące.
Wraz z Kampim poszlismy na przestanek kolejowy ledwo zdążyłem na pociąg odjeżdżający o 8 rano .. Usiadłem w wolnym przedziale Kampi spał na moich kolanach a ja patrzyłem cała drogę przez okno.
Nie wiem kiedy mnie zamuliło i zasnąłem .. Gdyby nie szczekanie Kampiego przespał bym stację.
-Już -mruknałem po czym wstałem wziąłem bagaże zamówiłem taksówkę
Wsiedliśmy do auta .. i podjechaliśmy na miejsce gdzie miałem adres ..
Wysiudałem wziąłem bagaże i wszedłem do klatki schodowej to bardziej kamienica niż blok .. wyjąłem kluczkę .. mieszkanie było spore kuchnia,łazienka ,pokój,sypialnia.
Do wieczora się rozpakowywałem .. około dwudziestej wraz z Kampim wyszliśmy się rozejrzeć po okolicy. Po drodze mijałem bloki, sklepy,galerie .. zarzuciłem słuchawki na uszy idąc pewnym krokiem .. nagle ktoś na mnie wpadł
-Przepraszam ..
Zdjąłem słuchawki
-Nic się nie stało
-Twój pies ?
-Tak
-Ale słodziak jak się wabi ?
-Kampi ..
-A ty jesteś ?
-Remigjusz ReZi .. a ty ?
<Ktoś>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz