sobota, 7 marca 2015

Od Chris'a c.d: Melloow

Tamten dzień był niesamowicie zalatany, szef non stop miał jakieś sprawy do załatwienia, non stop czegoś ode mnie chciał... Doprawdy oszaleć idzie.
Nie miałem nawet czasu, żeby sprawować kontrolę nad dziewczyną, a miała być to jedna z zalet tego, że ją tu zatrudniłem. 
Byłem bardzo ciekawy jak radzi sobie z ekspedientkami i czy zwróciła uwagę na fakt, iż wszystkie są blondynkami. Punkt dwunasta wpadłem do sklepu jak burza i zmierzyłem wzrokiem wszystkie pracownice jednak czarnowłosej nie było.
- Gdzie ona ? - mruknąłem, a kobiety znając ten ton niemalże od razu się wyprostowały. Żadna jednak nie udzieliła odpowiedzi. - Zadałem proste pytanie. Czy tak trudno na nie odpowiedzieć ?!
- Poszła na przerwę.- powiedziała szeptem jedna.
- A pozwoliłem Wam ją wypuszczać ?!
- Nie zabroniłeś...
- Nie przypominam sobie żebyśmy przeszli na "ty " - posłałem jej ostrzegające spojrzenie.
Wparowałem do swojego sterylnie jednak z gustem urządzonego gabinetu, w którym dominowała biel z czernią a gdzie nie gdzie spostrzec można było czerwone akcenty.
Zacząłem szukać dokumentów jednak wówczas uświadomiłem sobie, że dziewczyna jeszcze ich nie złożyła. Zacząłem nerwowo stukać palcami w blat.
Pyk-pyk-pyk-- pyk --pyk-pyk-pyk
Wstałem i przechadzałem się to w jedną stronę to w drugą. Ależ mnie to babsko irytuje. Nieusłuchane.
Uparte.
I co najgorsze szlaja się nie wiadomo gdzie !
Christopher spokojnie ona jeszcze do ciebie nie należy, a więc musisz się opanować. Wyglądałem właśnie przez okno, gdy do moich uszu dobiegło ciche pukanie.
- Wejść. - nakazałem. Delikatne i małe kroczki wskazywały na kobiety, to że były wolne świadczyło o braku presji, a natomiast to o tym iż nie była to moja pracownica. - Gdzie byłaś ?
- Skąd wiesz, że to ja? - zapytała zdumiona.
- Nie istotne. - machnąłem ręką odwracając się w jej stronę. - Gdzie byłaś ?
- Jesteś moim pracodawcą. Nie muszę Ci się spowiadać co robiłam.
Westchnąłem.
- A jadłaś ? - zmrużyłem oczy. - Tak ciężko ?! - odpowiedź brzmiała " Nie ", nie trudno przewidzieć.
Podszedłem do dziewczyny, a woń papierosów uderzyła w mój wyczulony nos- Paliłaś. - syknąłem. - Prosiłem abyś przestała,
- A ja żebyś przestał się wpierdalać w moje życie !
- Idziemy. No już.
Otworzyłem drzwi i czekałem aż dziewczyna przejdzie.
- Moja przerwa dobiegła końca - oznajmiła.
- Oh jaka szkoda... Trudno po prostu zostaniesz po godzinach.
- Ale...
- Nie ma żadnego ale.
Wyszliśmy na ulice i po pięciu minutach zajęliśmy miejsce przy stoliku. Jej skrzywiona mina była zabawna, ale nawet nie protestowała, no jaka dobra dziewczynka szybko się uczy.
- Em... mam pytanie.
- Tak ?
- O co chodzi Ci z tym jedzeniem ? - podparła głowę ręką.
Przechyliłem lekko głową jakby szukając odpowiedzi. Koniec końców uznałem, że nie jest to rzecz, o której musiałaby wiedzieć.
- Kolejne pytanie.
- Powiedziałam, że mam tylko jedno.
- Ale trapi Cię coś jeszcze. Śmiało pytaj, najwyżej nie odpowiem. - kiwnąłem lekko głową.
- Jesteś gejem ?
- Że co proszę ? - o mały włos a bym się zakrztusił wodą  - Cóż za bezpośredniość. Skąd takie podejrzenia ?
- Chciałam poszukać czegoś o Tobie i nie masz żadnego zdjęcia z kobietą.
- Nie jestem homoseksualistą. - zapewniłem.
- Kręcą Cię blondynki ? - kontynuowała.
- Sądzę, że to koniec naszej pasjonującej konwersacji - spojrzałem znacząco na kelnerkę niosącą nasze jedzenie. - Smacznego.
Nie powiem jej nic, do czasu kiedy nie załatwimy formalności. Tak to jest teraz najważniejsze.
Przweróciła w odpowiedzi oczyma a ja miałem ochotę za to przełożyć ją przez kolano. Jednak i o tym na razie nie mogła się dowiedzieć...

< Mellow? Tak jak wspomniałam na AD wybacz ;c dziś mi totalnie nie idzie ale obiecałam, że będzie to jest huehue nawet 2 ! > 

5 komentarzy:

  1. Hej, robisz z niego dokładnego Grey'a!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wcale njeee, jako Melloow jestem zadowolona xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ano może i robię C: Mi i osobie, z którą piszę to nie przeszkadza ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi też nie, po prostu zauważyłam podobieństwo i nie mogłam tego nie skomentować :D

    OdpowiedzUsuń