poniedziałek, 2 marca 2015

Od Kici c.d: Lucasa

Spojrzałam na niego.
- Hm... - zrobiłam teatralną minę, że muszę pomyśleć.
Czułam na sobie ten jego wzrok. Nie wiem czemu, ale chłopak był dla mnie jakby to ująć... Bliski? Nie wiem. Po prostu znam go krótko i wydaje mi się, że jest nawet fajnym chłopakiem. Jednak to tylko pozory, a pozory mylą. Westchnęłam cicho.
- Dobra chodź. - powiedziałam wstając i łapiąc chłopaka za rękę.
- Gdzie? - spytał.
- Nie pytaj tylko chodź.
Chłopak niepewnie ruszył za mną, puściłam jego rękę. Sięgnęłam po kluczyk, który znajdował się na szafce obok drzwi. Od-kluczyłam je i weszliśmy do mojego ulubionego pomieszczenia w tym domu... Czyli takie mini studio fotograficzne. Było już gotowe, a trochę to potrwało nim zrobili, ale efekty są cudowne. Uśmiechnęłam się sama do siebie, po czym spojrzałam na Lucasa.
- Jesteś fotografem? - spytał.
Przytaknęłam twierdząco głową. Podeszłam do niego.
- Mogę Ci zrobić kilka zdjęć? - spytałam robiąc teatralną minę szczeniaczka.
Chłopak zawahał się, ale ostatecznie się zgodził. Uśmiechnęłam się szeroko. Lekko rozczochrałam mu włosy.
- Każdego będziesz tak wyrywać na robienie zdjęć? - spytał.
- Byle komu nie robię. - odparłam.
Lucas na mnie spojrzał, nie zważając na jego wzrok nieco rozpięłam mu koszulę. Tylko trzy guziki, nie jestem taka, że od razu całość. Widać było, że chłopak czuł się nieswojo.
- Dam Ci towarzysza. - powiedziałam.
Zawołałam Nera. Szczeniak zjawił się w drzwiach. Wzięłam go na ręce i podeszłam do chłopaka, podałam mu szczeniaka. Ponownie rozczochrałam mu włosy.
- To było zbędne. - mruknął.
- Nie. - odparłam.
Zamknęłam drzwi. Chłopak stanął tak jak mu pokazałam. Patrzył na szczeniaka a ja zrobiłam mu parę zdjęć. Następnie podszedł do mnie, postawił szczeniaka na podłodze i zapiął koszulę.
- Za około dziesięć minut będą zdjęcia. - powiedziałam.
Wyszliśmy z pomieszczenia, zgasiłam światło i zakluczyłam drzwi. Poszliśmy znowu do salonu, lampka wina i siedzieliśmy rozmawiając ze sobą. Pośmialiśmy się, porozmawialiśmy. Wymieniliśmy się numerami telefonu.
- A mogę wiedzieć ile masz lat? - spytał.
- Strzelaj. - powiedziałam.
- Nie wiem... 20?
Zaśmiałam się i pokręciłam przecząco głową.
- Nie wiem no... 18?
Pokiwałam twierdząco głową.
- Wyglądasz na 20 - mruknął.
- Dzięki, że mnie postarzasz. - syknęłam.
Zaśmiał się krótko i odłożył kieliszek na stolik.
- A ty ile masz? 19? - spytałam.
- Odmładzasz mnie, dziękuję. - powiedział z uśmiechem.
- 20? - spytałam.
- No. - odparł.
Uśmiechnęłam się lekko, odłożyłam kieliszek na stolik.
*
Oglądaliśmy jakiś film do około 23, szybko to zleciało. Wymieniliśmy się numerami telefonu, chłopak się ubrał i miał zamiar wyjść ale zatrzymałam go.
- A zdjęcia?
Spojrzał na mnie. Oparł się o ścianę i gestem ręki wskazał, żebym poszła po nie. Skrzyżowałam ręce na wysokości klatki piersiowej. Odwróciłam się i zarzuciłam włosami. Szybkim krokiem ruszyłam w stronę pomieszczenia fotograficznego. Od-kluczyłam je, zabrałam zdjęcia i wyszłam. Zakluczyłam drzwi i powróciłam do chłopaka.
- Kilka twoich zdjęć. - powiedziałam wręczając mu zdjęcia.

<Lucas?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz