- Noo zwyczajne miasto. Jesteś u mnie w mieszkaniu. Masz zaniki pamięci?- spojrzałem na nią z pobłażliwym uśmiechem.
- Niee...- odparła cicho.
- To dobrze, ale nie zadawaj kilka razy tego samego pytania. To denerwujące- odparłem.
Poszedłem do łazienki się ogarnąć i przebrać. Kiedy wyszedłem usiadłem w fotelu na balkonie i zapaliłem peta. Nigdy nie palę w domu bo później strasznie jedzie. Siedziałem i patrzyłem na miasto. Po chwili przyszedł do mnie Riki. Pies usiadł obok mnie, a ja pogłaskałem go delikatnie po głowie.
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz