środa, 1 lipca 2015

Od Reece do Staff'a

Tego wieczoru biegałam po mieście trochę inną niż zwykle trasą. Wracałam już do domu. Zapaliły się latarnie uliczne, a ja wyciagnęłam z kieszeni legginsów telefon i przełączyłam z The Ballad of a Bull Sabatonu na Talk Dirty To Me Children of a Bodom. Czyli 'ciężkie aluminium' jak mówi nieznająca się ludność, w tym kochany braciszek. Zastanawiałam się czy Johnny chciałby się wybrać ze mną do McKamey Manor lub do innego ekstremalnego domu strachów. Od niedawna 'wycieczka' do tego miejsca stała się moim marzeniem. Ciekawe, jak werbują do niego aktorów..
Biegłam już po mojej ulicy. Talk Dirty przeskoczyło na Not My Funeral. Przypomniałam sobie, że niedługo wychodzi mi przegląd i ubezpieczenie mojej 'kawy'. Herbatasaki, jak to mówi Johnny. Często mówił, że mam zboczenie zawodowe i dlatego jeżdżę na 'kawie'. Wbiłam do mieszkania, przebrałam się w dres i koszulkę z napisem "Chędoż wszystko, zostań wiedźminem", odłożyłam słuchawki, wzięłam siatkę na zakupy i ponownie wyszłam z mieszkania. Sklep był na przeciwko. Z półek zgarnęłam cieplutkie bułki, świeży chleb, ogórka, dwie duże marchewki, parę jabłek, cytrynę, chipsy, popcorn i dwa piwa w szklanych butelkach. Podeszłam do kasy, przy kórej stał jakiś chłopak i pytał ekspedientkę (moją sasiadkę z góry) , czy może zostawić na ladzie ulotki. Jak dojrzałam, były to ulotki warsztatu działającego przy stacji kontroli technicznej. Bingo. Schowałam jedną do kieszeni, zapłaciłam za zakupy i ruszyłam za chłopakiem. Na oko tyle lat co Johnny, wysoki, z obowiązkowymi u takich chłoptasiów rureczkami. Dziękuję Bogu, że mój braciszek się tak nie ubiera, bo na ulicy bym się do niego nie przyznała.
-Robicie przeglądy techniczne?-spytałam podchodząc do niego.
-Zależy czego, bo Ciebie na pewno wziąłbym na warsztat.-powiedział dokładnie taksując mnie wzrokiem. Wybuchnęłam śmiechem.
-Motocykli.-powiedziałam, kiedy względnie się opanowałam.
-Oczywiście.-powiedział z szelmowskim uśmiechem.
-To dobrze. Niedługo wychodzi mi przeglad na 'kawę', więc możliwe, że do was przyjadę.
Staff? Tak bardzo oryginalny temat, wow .-.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz