środa, 1 lipca 2015

Od Damiena c.d: Cheryl

Damien nie wiedział w sumie od czego zacząć. Przecież przed chwilą stał od jakiejś godziny przed jej drzwiami i układał sobie słowa, jak jej to powiedzieć. Po upływie tego właśnie czasu, zapukał delikatnie, jednak po chwili zorientował się, że to nie w jego stylu, więc wszedł od razu nie czekając na żadne „proszę”.
-Cheryl.. możemy pogadać? – spytał chłopak dość pewnie, jednak zawieruszyła się tam nutka niepewności
-Jasne... – odparła spoglądając na chłopaka z uśmiechem na ustach
-Nie tutaj... – mruknął Damien – Chodź do mojego pokoju
Dziewczyna kiwnęła przytakująco głową i wyszła za Damienem przez otwarte drzwi. Po chwili doszli do jego pokoju, a Damien otworzył drzwi przed Cheryl. Pokój Damiena był pokojem ciemnym, gdzie dominował kolor granatowy wraz z czernią. Nie było tu żadnych plakatów, ani niczego w tym rodzaju. Przez żaluzje przedzierało się słabe światło księżyca, który tej nocy był w pełni. Chłopak zamknął drzwi do pokoju, by żaden z jego pupili nie wdarł się do pokoju i nie przeszkodził mu w wyznaniach. Odwrócił się przodem do dziewczyny i westchnął głęboko.
-Od czego by tu zacząć.... – powiedział cicho drapiąc się w kark
-Dawaj nooo.... – mruknęła niezadowolona Cher rozsadzając się wygodnie na łóżku chłopaka
Kąciki ust Damiena podniosły się tworząc lekki uśmiech, co dziewczynę nie mało zdziwiło.
-A więc do rzeczy.... Już od samego początku wydawałaś mi się.... idealna... Od początku wydawałąś mi się... zajebistą dziewczyną, która mogłaby ze mną choć trochę wytrzymać... – powiedział chłopak wciąż się uśmiechając – Co do tego się nie myliłem... Jesteś dziewczyną, która jako pierwsza podbiła moje serce i chyba będziesz tą jedyną....
-Co chcesz przez to powiedzieć? – spytała dziewczyna przekrzywiając swoją głowę nieco w bok
-Chce przez to powiedzieć, że Cię kocham – po tym zdaniu Damien złączył ich usta w namiętnym pocałunku

Cher? Masz to co chciałaś od dawna xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz