Wkurzona szybko wsiadłam do samochodu i czym prędzej odjechałam do swojego domu. Aby się uspokoić włączyłam sobie w samochodzie głośną muzykę. Po powrocie do domu wzięłam swoje dwa pieski na spacer. Następnie wzięłam prysznic i poszłam zrobić sobie mocną kawę. Razem z mocną kawą i telefonem poszłam na wielki balkon. Usiadłam sobie wygodnie na ławce i patrzałam na miasto. W pewnej chwili włączył mi się telefon. Leniwie sięgnęłam po niego. Na ekranie pokazało mi się, że ktoś się mi nagrał. Był to Jeremi. Nie pewnie odsłuchałam nagrania.
-Malia, przepraszam. On nie chciał. Ten koń potrafi. Potrafi być grzeczny i posłuszny. Chciałem cię tylko przeprosić. Jeśli chcesz dalej się ze mną zadawać-wyślij smsa. Przepra...
- Żal! – odparłam głośno rzucając telefon na kanapę. Podeszłam szybko do salonu i włączyłam sobie głośno muzykę. I tak siedziałam na balkonie z godzinę rozmyślając. Potem sięgnęłam nie pewnie po telefon i napisałam szybko wiadomość do Jeremiego:
~ Nic się nie stało Jeremi. Raczej to ty musisz mi wybaczyć, bo poniosło mnie. – wysłałam szybko wiadomość, aby mieć to za sobą.
( Jeremi ? )
środa, 11 marca 2015
Od Malii c.d: Jeremiego
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz