sobota, 14 marca 2015

Od Malii c.d Bastien'a

Gdy chciałam zapytać o coś jeszcze chłopaka niestety chłopak podał mi swój numer i wyszedł z kawiarni. Powoli dopiłam do końca swoją kawę i rzuciłam na stolik pieniądze. Ubrałam swój płaszcz i wyszłam z budynku. Skierowałam się w stronę swojego apartamentu. Ledwo weszłam do mieszkania przybiegły do mnie moje dwa szczeniaki. Powiesiłam swój płaszcz i pogłaskałam psiaki. Nasypałam im do misek jedzenie i wlałam wody. Poszłam się przebrać i postanowiłam posprzątać porządnie dom. Sprzątanie zajęło mi z dobre dwie godziny. Nastepną godzinę spędziłam na zabawie z moimi pupilami. Przed szesnastą postanowiłam iść na spacer do parku. W parku było dużo ludzi. Połowa na pewno sączyła właśnie pracę. Idąc ktoś do mnie zadzwonił. Szybko odebrałam i zaczęła się długa rozmowa. Zadzwonił do mnie dyrektor szpitala w sprawie oddania ważnych dokumentów. Rozmawiając niechcący wpadłam na kogoś. Szybko rozłączyłam się i spojrzałam na tą osobę. Tą osobą okazał się chłopak, którego poznałam w kawiarni.
- Hej. – powiedziałam lekko się uśmiechając. – Sorry, że na ciebie wpadłam.

( Bastien ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz