wtorek, 11 sierpnia 2015

Od Schulyer c.d: Robina

Bolało, gdy patrzyłam na jego minę, która wyrażała mieszankę smutku i zawodu, ale muszę być twarda, bo skoro on zdolny był powiedzieć mi dwa słowa, które dotychczas słyszałam od brata i od fanów, a teraz też i od niego. Posiedziałam jeszcze chwilę i wstałam chcąc odejść jak najdalej żeby tylko nie popuścić i podejść do niego z otwartymi ramionami, ale nie muszę wytrzymać. Niestety jestem na tyle niezdarna, że zsiadając ze stoła ześlizgnęła mi się noga i znalazłam się w czyichś silnych ramionach i na moje nieszczęście był to Robin, który teraz szepnął mi do ucha.
- Trzymam cię... To co zatańczysz ze mną? - spytał.
- A mam inny wybór?! - stwierdziłam wysuwając się z jego objęć.

Robin?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz