Poszliśmy na parkiet. Akurat zaczęły się tańce w parach. Kiedy
zaczęliśmy tańczyć Schulyer nie patrzyła na mnie tylko gdzieś w bok.
Przez chwilę tańczyliśmy w ciszy, ale w końcu przerwałem to mówiąc.
- Słuchaj wiem, że na pewno jesteś zła za to tylko ,,kocham cie'', ale nie wiedziałem jak ci to inaczej powiedzieć...
Spojrzałem w podłogę.
( Schulyer? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz