Zobaczyłem, że Schulyer ma dosyć niewyraźną minę.
- Coś się stało mała?
Dziewczyna szybko się otrząsnęła i powiedziała szybko.
- Nie skąd... Wydaje ci się...
Nic już nie mówiłem. Przytuliłem ją tylko mocno do siebie i w ciszy poszliśmy do jej apartamentu.
( Schulyer? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz