poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Od Ashley c.d: Adrian

Spojrzałam na chłopaka stojącego przede mną.
- nikt nie wie - wtrąciła się Izabeth
Minęło kilka sekund gdy do pokoju wszedł Irys, kot przepięknej dziewczyny. Czarno białe futro dotykało zakurzonej podłogi. Podeszło, obwąchało i odeszło. Chłopak zaśmiał się cicho tak samo jak ja.
- Dokładnie, nikt nie wie oprócz nas i teraz ciebie - oznajmiłam
- To dobrze - mruknął
Izabeth oprowadziła nas po domu a na końcu pokazała pokój w którym będziemy spać.
- Masz może jakieś ubrania w których mogę spać? - spytałam do dziewczyny
- Niestety nie, sama muszę jechać na zakupy - odparła
- No dobra nic nie szkodzi - uśmiechnęłam się
- To nie wiem wy sobie tu pogadajcie a ja idę zrobić coś do picia chcecie? - spytała
- Nie dzięki - odpowiedzieliśmy wspólnie
Iz wyszła z pokoju a ja spojrzałam na lekko uśmiechniętego chłopaka. W pokoju była jedna szafa oraz wielkie łóżko, jedno okno z zasłoną bladą jak cera dziewczyny.
- Zdejmij bluzkę - powiedziałam stanowczo
- Po co? - spytał
- Bo tak - odpowiedziałam
Chłopak delikatnie zdjął t-shirt i mi go podał.
- A teraz się odwróć - powiedziałam
Adrian wykonał polecenie a ja odwróciłam się do ściany i zmieniłam koszulki.
- Dzięki, w tym będę spała - zaśmiałam się
- Ej no ! - Prychnął
- No co? źle wyglądam? - spytałam obracając się wokół własnej osi
Koszulka sięgała mi mniej więcej do połowy ud.

Adrian?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz