-Co suszy?- zapytałam i zaśmiałam się.
-No troszkę.- uśmiechnął się. Podeszłam do kasy i kupiłam chipsy, pepsi i
jogurt naturalny do picia. Po zakupach wyszłam z sklepu. Przed sklepem
czekał na mnie Gabriel.
-Czekasz na mnie?- zapytałam zdziwiona.
-No tak, wczoraj dobrze nam się rozmawiało, więc może dziś się gdzieś wybierzemy?- zapytał.
-No czemu nie, w sumie mam dziś wolny wieczór. A mam prośbę. Znam tylko
ciebie i Robina, ale Robin jest zajęty swoją nową dziewczyną, a dziś idę
oglądać swoje nowe mieszkanko w centrum. Pójdziesz ze mną?
(Gabriel?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz