piątek, 14 sierpnia 2015

Od Gabriela c.d: Nico

Odprowadziłem dziewczynę aż pod sam ganek, a potem pożegnałem się zwykłym.
- Dobranoc. - a potem odczekałem aż wejdzie do domu i wróciłem na imprezę po Schulyer, Adriana i nowego chłopaka mojej siostry- Robina. Zmusiłem ich wszystkich do opuszczenia imprezy, grożąc im, że nie wpuszczę ich potem do hotelu.

†††

Nazajutrz obudziłem się około 12 w południe, aktualnie miałem wolne, więc nie musiałem się niczym martwić. Przyznaję, że wczoraj troszkę przesadziłem z alkoholem, bo w głowie chyba nagle zabrakło miejsca na mózg. Ubrałem się i przmyłem twarz żeby wyglądać chociaż trochę jak człowiek. Zszedłem na dół, a raczej zjechałem windą, i udałem się do pobliskiego sklepu. Wall-Martu i skierowałem się w stronę lodówek z wodą. Wybrałem pierwszą lepszą, chyba magnezową i spytałem przysadzistą kasjerkę co poleca na kaca, a ona bez słowa podała mi jakieś tabletki do rozpuszczania. Na półce tuż obok okna zauważyłem Twinky, moje ulubione batoniki, więc gdy kasjerkz spytała czy coś jeszcze poszedłem właśnie po to. Podałem jej i za sobą usłyszałem dziewczęcy głos.
- Gabriel? - odwróciłem się i zobaczyłem Nicolę trzymającą paczkę Lays'ów paprykowych i pepsi.
- Hej. - odparłem uśmiechając się do niej.

Nico?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz