- Ah tak. Robin i Schulyer. - mruknąłem. - Jeśli tego chcesz to oczywiście z tobą pójdę - rozpromieniona dziewczyna powiedziała.
- Oh było by super! - prawie krzyknęła a ja skrzywiłem się z bólu głowy. - Oj wybacz. - zaśmiała się lekko.
- Nie ma sprawy. To może tym razem ty przyjdziesz do mnie. O siódmej tu . - Wskazałem na hotel, w którym mieszkam.
Nico?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz