Nie wiedziałam gdzie podziać oczy, nikt nie widział mnie w tak
krępujących sytuacjach, a on... Był przystojny i hmm... jego ciało...
umięśnione... śniada karnacja... I chciał mnie... Piegowatą 'wampirzycę'
nieskiego wzrozstu i logowato niebieskich oczach... Mnie w całej
okazałości...
Jęknęłam zarówno z rozkoszy jak i z szkoku. Nie zdążyłam nawet dokończyć myśli, a już się dokonało. Z przyjemności zaciskałam palce na plecach Robina, a co za tym szło drapałam go. Jednak on twardo robił swoje. Uniosłam delikatnie głowę i liznęłam jego wargi, uśmiechnął się do mnie i zaczął międzyczasie namiętnie całować, oboje dyszeliśmy.
Jęknęłam zarówno z rozkoszy jak i z szkoku. Nie zdążyłam nawet dokończyć myśli, a już się dokonało. Z przyjemności zaciskałam palce na plecach Robina, a co za tym szło drapałam go. Jednak on twardo robił swoje. Uniosłam delikatnie głowę i liznęłam jego wargi, uśmiechnął się do mnie i zaczął międzyczasie namiętnie całować, oboje dyszeliśmy.
†††
Zasnęliśmy, a gdy się obudziłam on wpatrywał się we mnie bez słowa, usiadłam i podciągnęłam kołdrę tak żeby przykryła moje ciało. Powodował tym moje zażenowanie. 'To' było cudowne, ale nie lubię jak ktoś tak na mnie patrzy... Nie potrafię określić co wyrażały jego oczy... Tak niebieskie i cudowne zarazem. Czułam się niezręcznie wpatrując się w niego.
- Coś ze mną nie tak? - spytałam w końcu i zaczęłam lustrować swoje ciało.
Robin?
Zasnęliśmy, a gdy się obudziłam on wpatrywał się we mnie bez słowa, usiadłam i podciągnęłam kołdrę tak żeby przykryła moje ciało. Powodował tym moje zażenowanie. 'To' było cudowne, ale nie lubię jak ktoś tak na mnie patrzy... Nie potrafię określić co wyrażały jego oczy... Tak niebieskie i cudowne zarazem. Czułam się niezręcznie wpatrując się w niego.
- Coś ze mną nie tak? - spytałam w końcu i zaczęłam lustrować swoje ciało.
Robin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz