Przez moje ciało przeszły lekkie dreszcze. Delikatnie przekręciłam głowę w jego stronę patrząc się mu w oczy.
- Uspokój się - zaśmiałam się po chwili ciszy
Spojrzał się na mnie ze zdziwieniem a po chwili sam zaczął się śmiać.
- Dobra chodź - powiedziałam
Poszliśmy na piechotę ponieważ było to bardzo blisko. Weszliśmy do klubu słysząc głośną muzykę. Pierwsze co to poszliśmy do barku i zamówiliśmy sobie drinki z alkoholem jak to ja, lubię pić... Kilka kieliszków przepłynęło przez moje gardło. Było coraz cieplej w końcu wyciągnęłam chłopaka na parkiet zaczynając z nim tańczyć.
Adrian?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz