niedziela, 22 marca 2015

Od Nivan'a CD Net'a

- Sorry! Jestem rozkojarzony!- podniosłem chłopaka łapiąc przy okazji smycz psa. Stanął łapiąc równowagę, a ja wręczyłem mu smycz.
- Dzięki- podrapał się po karku, a ja ponownie włożyłem do uszu słuchawki i wyminąłem go tanecznym krokiem. Poczułem palce na ramieniu, więc się zatrzymałem. Ten sam chłopak podał mi portfel- upuściłeś.
- Jeju! Dzięki, mam tu wszystkie oszczędności!- wyszczerzyłem się.
- Proszę...
- Dziwne, że go nie ukradłeś...- podrapałem się po karku.
- Dziwne?
- Tak... ukradli mi już pięć- westchnąłem ciężko.
- Aż pięć?
- Niestety.
- Nic dziwnego, jak tańczysz na środku ulicy...
- Nie moja wina, że mam dziś dobry humor!- wyszczerzyłem się- idę dziś na obiad do restauracji!- zapiszczałem.
- Aż tak się cieszysz?
- Nom... zwykle wpieprzam zupki chińskie. A tak właściwie, Nivan jestem.
- Netian, w którą stronę idziesz?
- A tam- wskazałem palcem najbliższy skręt w prawo. Chłopak wzruszył ramionami.
- Możemy ci potowarzyszyć? Chciałbym zobaczyć tę restaurację.
- Okay...- zaczęliśmy iść w ciszy. Kiedy znaleźliśmy się na miejscu chłopak się roześmiał- z czego się śmiejesz?
- Bo to moja restauracja!
- Twoja?!

(Net?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz