niedziela, 22 marca 2015

Od Nivana CD Josh'a

Chłopak wyglądał słodko gdy spał. Miał rozchylone usteczka, a irokez rozwalił się wokół jego głowy tworząc przy tym ciemną aureolę. Usiadłem przy nim dość nieśmiało, a potem położyłem się, kładąc pod głowę poduszkę z "mojego" pokoju. Nienawidziłem spać sam, boję się. Szczerze mówiąc, to w domu mam pluszowego misia z którym śpię. Tak, tak, śmiejcie się... ułożyłem jedną dłoń pod poduchą, a drugą wplotłem w jego palce. Wtuliłem się całym ciałem w jego plecy, a nos wsadziłem w jego włosy, które pięknie pachniały i były mięciutkie. W takiej o to pozycji zasnąłem.

___

- JJosh!- wyjęczałem gdy chłopak wykonał kolejne pchnięcie- Mmocniej!- wplotłem palce w jego włosy, a nasze biodra zgrały się w jednym rytmie.
- Ciii...- wyszeptał i pocałował mnie delikatnie- spokojnie- robił to coraz mocniej i szybciej. Jęczałem głośno i dodatkowo sapałem. Chłopak dodatkowo zaczął mnie pieścić. W końcu poczułem falę orgazmu...

___

Obudziłem się z głośnym jękiem. Byłem spocony, oszołomiony, czułem jeszcze wstrząs. Środek nocy. Dopiero teraz dotarło do mnie, że to był sen, a ja przed chwilą miałem erekcję. No i siedziałem tak z mokrym fiutem... chłopak spał, Bogu dzięki. Dobrze, że się nie przykryłem i nie ubabrałem mu pościeli. Jak oparzony pobiegłem do łazienki. Po umyciu się zabrałem z suszarki szuche gacie i wciągnąłem je na siebie. Były duże. Za duże. Jakiego on musi mieć... dobra, nie ważne... nagle ktoś wszedł do łazienki.
- Co ty tu...- Josh przetarł wierzchem dłoni oczy- I czemu do chol.ery tak jęczałeś- w tym momencie zobaczył moje wilgotne gacie, które leżały na podłodze- stary... czy ty się mas... w moim łóżku?!- fuknął.
- Nnie... miałem... sen...
- Ygh... okay, też... też czasem mam...
- Przepraszam- wyszeptałem i zacząłem przestąpywać z nogi na nogę jak małe dziecko- jutro już mnie nie będzie.
- Ejj... daj spokój, też mam takie sny, każdy ma! Nie ma co się wstydzić. A to!- wskazał na moje bokserki- jutro wypierzesz z resztą MOICH ciuchów wzamian za nocleg.
- Spoko!- uśmiechnąłem się, a on się odwrócił i wyszedł z łazienki. Ja dalej tam stałem.
- No idziesz, czy nie?- zawołał nagle, a ja podreptałem na korytarz i zobaczyłem, że leży w swoim łóżku i przysunął się do ściany. Poklepał miejsce obok i odwrócił się do mnie plecami. Nieśmiało położyłem się plecami do jego pleców. Lecz po kilku minutach znów przylgnąłem do niego jak przedtem.

___

Obudziłem się i pierwsze co zobaczyłem, to zamknięte oczy Joshuy. Nasze twarze dzieliło zaledwie kilka centymetrów. Czułem na ustach jego oddech. Obejmował mnie dłonią i nogą, przez co nie mogłem się ruszyć. Pomyślałem, że krótki całus go nie obudzi, więc złączyłem nasze usta. Oczywiście myliłem się i chłopak otworzył szeroko oczy. Odskoczył i walnął tyłem głowy w ścianę.

(Josh? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz