sobota, 21 marca 2015

Od Kici c.d: Lucasa

Uśmiechnęłam się lekko.
- Owocowa. - powiedziałam.
Usiadłam na kanapie i czekałam aż przyjdzie chłopak. Po chwili się zjawił, położył kubek z gorącym napojem na stoliku. Uśmiechem podziękowałam mu za napój i wzięłam kubek do ręki. Delikatnie dmuchnęłam, a po chwili wzięłam mały łyk. Odstawiłam kubek na stolik i spojrzałam na Lucasa. Zapatrzyłam się w jego ciemno brązowych oczach. Dzisiaj wyjątkowo widziałam, że chłopak częściej się uśmiechał niż przez ostatni czas. Jakoś wydawał się nieco bardziej, radosny? Jednak trzeba pamiętać o jednym, każdy człowiek ma w sobie dobro i zło... Dlatego zbytnio jeszcze ludziom nie ufam, może tak się zachowuje, ale tylko dlatego aby ich nie zranić. No, ale Lu to się zachowywał całkiem inaczej niż inni. Nie był taki, jakby to ująć w słowa... Po prostu nie był taki sam jak większość osób. Był inny. Czyżbym się znowu zamyśliła? Chłopak zaczął mi machać dłonią przed oczyma. Odsunęłam się trochę do tyłu.
- Zamyśliłam się. - powiedziałam nieco speszona.
Wzięłam kubek z napojem, wzięłam kilka łyków, po czym odłożyłam go na stolik. Patrzyłam na chłopaka, a po chwili przerzuciłam wzrok na kominek. Ogień spalający drewno, często ojciec lubił rozpalać w kominku... Ogień dawał ciepło rodzinne, takie zawsze miałam odczucie.

*

Siedzieliśmy i rozmawialiśmy. W pewnym momencie spojrzałam na czas w telefonie, była już 21:36, czas szybko mija. Nie długo będę musiała wracać do domu, do Nera. Bynajmniej ktoś na mnie teraz czeka. Lekko się uśmiechnęłam, a Lucas na mnie spojrzał.
- O czym myślisz? - spytał nieco zaciekawiony.
- Nad tym, że ktoś na mnie w domu czeka, mianowicie Nero. - odpowiedziałam.
Przytaknął głową. Wstałam z kanapy i chciałam iść do toalety, ale się zatrzymałam. Chłopak na mnie patrzył przez chwilę.
- Gdzie jest toaleta? - spytałam.
Lucas wstał i wskazał mi, po czym ponownie usiadł na kanapie. Ja natomiast głupkowato się uśmiechnęłam i poszłam do toalety.
Po skorzystaniu, spuściłam wodę i umyłam ręce, po czym wytarłam w ręcznik. Wyszłam z toalety i powróciłam do chłopaka. Był zamyślony, więc skorzystałam z okazji i wzięłam aparat. Zrobiłam mu zdjęcie i się ocknął. Pokazałam mu zdjęcie i się zaczęłam śmiać.
- Słodko wyglądasz jak jesteś zamyślony, wydajesz się spokojny i skupiony na czymś. - powiedziałam.
Pokręcił głową i przewrócił oczami. Zaśmiałam się krótko. Chłopak włączył telewizję na jakimś programie, okazało się to jakieś romansidło.
- Przełącz błagam Cię... - mruknęłam.

<Lucas? Takie nijakie, nie miałam pomysłu :< >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz