sobota, 21 marca 2015

Od Netian'a c.d: Nivan'a

Westchnąłem po raz kolejny i przeczesałem ręką włosy. Od kilku godzin starałem się wymyślić nowe jedzenie, ale nic z tego. Nie potrafię tego dziadostwa wymyślić
- Wender posuń tyłek. - mruknąłem zwalając mojego psa z kanapy. On jedynie spojrzał na mnie zirytowany i sobie poszedł
- Ta, najlepiej się obrazić! - zawołałem za psem i położyłem się na kanapie. Po chwili jednak Wender wrócił ze smyczą w zębach. Westchnąłem z irytacją ale to może być dobry pomysł, przewietrzę się i może w końcu coś nowego wymyślę do mojej restauracji. Uśmiechnąłem się lekko do mojej psiny po czym założyłem mu obrożę. Założyłem buty i bluzę.
- Do nogi! - zawołałem i tuż przy mnie pojawiła się moja psina.
- Idziemy - powiedziałem po chwili. Wziąłem smycz w rękę i wyszedłem z domu. Jednak świeże powietrze coś dało. Uspokoiłem się trochę i zrelaksowałem... jednak nie na długo bowiem po dziesięciu minutach spaceru zaliczyłem solidną glebę. - Co do cho... - urwałem gdy osoba na którą wpadłem pomogła mi wstać

<Nivan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz