czwartek, 23 lipca 2015

Od Kici c.d: Levi'ego

Wynurzyłam się z wody. Podpłynęłam do chłopaka. Ręce położyłam na jego ramionach, a nogami oplotłam wokół bioder.
- Teraz mnie wynieś. - stwierdziłam.
- Nie. - odparł.
- Tak. - powiedziałam.
Spojrzał na mnie. Odsunęłam się od niego i zaczęłam go chlapać wodą. Chłopak złapał mnie za ręce i uniemożliwił mi chlapanie. Przyciągnął do siebie. Nogami ponownie oplotłam go wokół bioder.
- Wynieś mnie. - jeknęłam.
- Dobra. - mruknął beznamiętnie.
Wyniósł mnie z wody. Usiedliśmy przy barze. Zabrałam mu kamizelkę.
- Nie pozwalasz sobie? - spytał.
- Nie. - odparłam.
Założyłam na siebie kamizelkę i posłałam uśmiech w jego kierunku. Przewrócił oczami.
*
Jakoś o 2 poszliśmy do hotelu bo był dość blisko... Wolny pokój był tylko jeden - gdzie było łóżko dla dwojga. Fajnie, bardzo... Żart. Hehe...
Ale co do pokoju to mówię poważnie... Wzięliśmy go już. Zabrał kluczyk i poszedł do windy, a ja tuż za nim. Weszliśmy i wjechaliśmy na 2 pietro. Poszliśmy do pokoju, od-kluczył drzwi. Weszłam pierwsza, zdjelam buty i rzuciłam się na łóżko, ale przez nie przeleciałam... Upadłam na ziemię i zaczęłam się śmiać. Chłopak pomógł mi wstać.
- Ups... - zaczęłam się śmiać. - Śpisz na podłodze.
- Chyba ty.
- Nie, bo ty. - fuknęłam.
- Nie... Dobra będziemy spać do siebie plecami i nic nie będzie to oznaczać. - skwintował.
Pokiwałam głową. Zdjęłam z siebie rzeczy, pozostawiłam na sobie bluzkę. Miałam na sobie cały czas kamizelkę chłopaka, zapomniałam o tym hahaha...
Ale ok. W końcu ja zdjelam i oddałam mu.
- Dobranoc. - powiedziałam wchodząc pod pościel.
Chłopak zdjął spodnie i koszule, po czym położył się obok mnie.
- Dobranoc. - odparł odwracając się do mnie plecami.
Leżałam tak chwilę... Światło się świeciło cały czas.
- Levi zgaś światło.
- Masz bliżej odparł.
Odkryłam się i przeszłam przez niego.
- Teraz ty masz bliżej. - powiedziałam odwracając się do niego.
Popatrzył na mnie. Pokręcił głową i wstał. Zgasił światło.
- Dziękuję. - powiedziałam.
Wymruczał coś pod nosem. Przeturlałam się na swoją stronę.
~
Po jakieś godzinie ktoś pukał do drzwi.
- Otwórz. - mruknął Levi.
Wstałam i otworzyłam drzwi, a do pokoju weszli chłopacy - znajomi Levi'ego.
Skoczyłam na łóżko i znowu... Przeleciałam po nim i otarłam się o chłopaka, ten zwinnym ruchem mnie złapał i przyciągnął do siebie. Okrylam się kołdrą. Znajomi chłopaka zapalili światło.
- O! Gołąbeczki! - krzyknął jeden z nich.
Levi wciąż obejmował mnie, odsunęliśmy się od siebie.
- Co wy tu robicie? - spytał Levi.
- Nie mamy gdzie spać, a dowiedzieliśmy się gdzie ty jesteś. - powiedział ten co wcześniej mnie obmacywał. - Więc możemy się zatrzymać?
Levi spojrzał na mnie. Pokiwałam głową.
- Yhy. - odparł.
- Ja śpię na łóżku! - wrzasnal ten co stał w drzwiach.
- Nikt nie śpi na łóżku. - warknął Levi. - I zamykaj drzwi.
Chłopak zrobił polecenie. Ale po chwili na nas spojrzeli.
- Czyli mamy spać na podłodze? - spytali chórem.
Pokiwaliśmy głową. W końcu zgodzili się i zgasili światła.
- Idź z tamtej strony. - powiedział Levi do mnie.
- Tam jest... No wiesz ten... - wyszeptałam.
- No jak chcesz. - odparł.

Levi? Po monsterze mi odwala ,-,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz