Uniosłem kąciki ust.
- Rick - przedstawiłem się, stając w kolejce za dziewczyną. - Mam rozumieć, że Ty doceniasz proste rzeczy?
- A Ty nie? - zainteresowała się. - Ile masz w życiu spektakularnych i pięknych jednocześnie momentów? Trzeba cieszyć się z tych małych rzeczy - uśmiechnęła się.
Wzruszyłem ramionami.
- Jeśli zapełnisz życie tymi małymi dobrymi rzeczami, których będzie mnóstwo, znajdziesz miejsce na te spektakularne? - zapytałem rozbawiony. - Ja jednak wolę osiągnąć najpierw te duże wartości - przyznałem. - A później zasypywać szpary między nimi tymi pięknymi jak powiedziałaś 'prostymi rzeczami'...
(Esperance?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz