środa, 25 marca 2015

Od Toma c.d: Marcelinki


Oczywiście, że chciałbym, jeszcze na horror! - oznajmiłem ochoczo i zabrałem szklanki do kuchni. Marceline w tym czasie podeszła do dużego lustra w przedpokoju i poprawiła sobie makijaż. Nie rozumiem po co one cały czas to robią? Jakby nie mogły się pomalować raz a dobrze... Mięło pięć, czy dziesięć minut zanim Marceline się wyszykowała .
- Chodźmy już, bo się spóźnimy..-pośpieszałem ją.
- No już chwilka tylko jeszcze coś zrobię - usłyszałem tą odpowiedź już któryś raz z rzędu.
- Co ty masz tu do roboty, zakładaj te buty i chodźmy, bo mamy za 20 minut tam być, a raczej szybko w szpilkach szła nie będziesz.
- Dobra, dobra ..
W końcu dziewczyna się wyszykowała (nie wiem czemu aż tyle to trwało?), zjechaliśmy windą na parter i wyszliśmy z budynku. Idąc złapałem Marceline za rękę, na co się bardzo zarumieniła. W świetle latarni było widać jej lekko czerwony rumieniec, wyglądała tak słodko. Przyszliśmy do kina 5 minut przed seansem. Kupiłem średni popcorn i poszliśmy zająć miejsce. Na sali było mało osób, więc zajęliśmy inne miejsce niż mieliśmy wyznaczone na bilecie. Usiedliśmy na końcu sali, były tam podwójne siedzenia. Nim się usadowiliśmy już skończyły się reklamy i zaczął się film. Był to jakiś horror o duchach - klasyka. Nie zapowiadał się jakoś znakomicie, jednak Marceline się bała. Chyba jak każda kobieta...
W pewnym momencie wyskoczyła jakaś zjawa. Dziewczyna schowała twarz w ręce si zakryła się kurtką. Postąpiłem jak prawdziwy dżentelmen i przytuliłem ją do siebie. Dziewczyna natychmiastowo się we mnie wtuliła i siedzieliśmy tak już do końca seansu. Po półtorej godzinie film się skończył i wyszliśmy z sali.
- To teraz wracamy do mnie czy gdzieś, chcesz jeszcze iść ? - zapytałem uśmiechając się lekko.

(Marceline?^^ Przepraszam Cię, że tak długo nie pisałem, ale nie dość,że nie miałem weny to jeszcze szkoła i wgl wszystko naraz. Postaram się to nadrobić <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz