Szedłem ulicą zrobiłem sobie wolny dzień od Nagrywania.
Nagle jakiś krzyk ktoś się szarpał. Zobaczyłem dziewczynę niemal przyciśnięta do muru przez jakiegoś fagasa. Od razu podszedłem
-Ej Ty do ciebie mówię -warknąłem
Chłopak popatrzył na mnie
-Spadaj małolat albo oczek już nie otworzysz ..
-Nie widzisz,ze ona nie ma ochoty na rozmowy z tobą -warknąłem
-Nie wtrącaj się w nie swoje sprawy
Popatrzyłęm na dziewczynę kontem oka miała błagalne spojrzenie ..
Po chwili doszło do szarpaniny .. nie obeszło się bez bójki .. Dostałem z pieści w twarz i pociekła mi krew .. rozciąłem sobie wargi .. Po chwili tez dostał ode mnie ..
Dopiero policja nas rozdzieliła .. po przeszło 30 minutach sprawa sie wyjaśniła
-Nic Ci nie jest ?-spytałem
<Olivia>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz